Motywacja

[Motywacja][bleft]

Aplikacje do nauki języków

[Aplikacje][bsummary]

Kursy Językowe Online

[Kursy][twocolumns]

Rozrywka w i o języku obcym

[Zabawne][grids]

Dzieci

[Dzieci][bsummary]

Recenzje

[Recenzje][twocolumns]

Zagraniczny kącik muzyczny

[kącik muzyczny][grids]
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Główny błąd podczas nauki języków; Nauka języków sposobem życia.


-->



I nie będzie tu o zarabianiu na uczeniu się, nauczaniu kogoś ani czerpaniu żadnych innych korzyści materialnych z tytułu znania lub uczenia się języków obcych. To właściwie jest oczywiste, że kto zna języki ma więcej życiowych i zawodowych możliwości. Nie ma potrzeby o tym jeszcze raz pisać. Może kiedyś opiszę moje odczucia związane z tym zagadnieniem. A tymczasem- do rzeczy!

Każdy rozpoczynając naukę ma sobie bliżej znane powody, z których decyduje się popełnić próbę nauczenia się danego języka. Może to  być np. ciekawość, fascynacja językiem i kulturą innego kraju, mogą to być także bardziej praktyczne powody, np. opłaca się znać języki- otwierają one drogę do lepszego życia, kariery; znajomość języka wymagana jest przez pracodawców czy nauczycieli w szkołach; chęć emigracji do innego kraju itp.
Powodów tak wiele jak ludzi zainteresowanych nauką. Te powody prowadzą do rozpoczęcia nauki. Ile osób tak na prawdę daje radę wyjść ponad poziom podstawowy i zdobyć realne umiejętności komunikacji i rozumienia? Ile osób konsekwentnie trwa w nauce? Zapewniam, że bardzo niewiele..
Czemu? Przede wszystkim brak dopasowania metody i tempa do możliwości osobnika.
To tak jak na treningu fizycznym. Weźmy na przykład trening fitness - na dużej sali ćwiczy razem z trenerem
kilkanaście osób. Każda o innej sylwetce, każda o innej wadze, innych możliwościach, wytrwałości, sile i stanie zdrowotnym. Program treningu - jeden-  dla części trenujących zbyt łatwy lub zbyt trudny, idealny? - raczej dla nikogo.. Efekt? - Po za przypadkami kontuzji - zniechęcenie i zaprzestanie uczestnictwa w treningach..

- jeśli trening jest zbyt łatwy- nuda... -> zniechęcenie
- jeśli trening jest zbyt trudny- przećwiczenie, ból mięśni, uczucie niemożności nadążenia za resztą -> zniechęcenie

Nie od dziś wiadomo, że jeśli chodzi o ćwiczenia fizyczne każdy musi znaleźć swój rytm, musi wykonywać ćwiczenia nie za łatwe ani nie za trudne, ale takie gdzie stopień trudności powoli się podnosi, w zależności od postępów trenującego. Ćwiczenia gdzie popychamy organizm do wysiłku, ale się nie przećwiczamy; gdy możemy wykonać ćwiczenie i pot nam spływa z czoła, ale nie kiedy popychamy się na siłę nie będąc w stanie go wykonać.
Trening przynosi najlepsze rezultaty jeśli jest częsty- od 3 dni w tygodniu do 5-6 - jeden/dwa dni w tygodniu przerwa dla regeneracji mięśni. Dłuższa przerwa w treningu - spadek sprawności, spadek chęci, trudniej powrócić do rutyny ćwiczeń. 15- 30 minut ćwiczeń dziennie jest dla zdrowia zbawienne, dużo bardziej skuteczne niż kilkugodzinna sesja jeden raz na tydzień.
Nauka języków to trening mózgu - o czym niestety mało osób pamięta; co stanowi przyczynę niepowodzenia nauki języków przez masy.
Mięśnie bolą- tak wysyłają sygnał, żeby przestać. Mózg nie boli, ale się męczy. A kiedy się zmęczy ludzie myślą, że to wrodzony brak talentu do języków. Zmęczenie to sygnał przeciążenia mózgu, zbyt wielu informacji, złej metody, złej ilości czasu nauki.
Kiedy ćwiczymy fizycznie godzinami, popychamy organizm -  po około godzinie zaczyna spadać wydajność organizmu. Przez pierwszą godzinę spalimy większą ilość kalorii niż przez drugą.
Tak samo z nauką. Kiedy przekroczymy pewną granicę czasową, nasz mózg nie zaczyna boleć, ale zaczyna odrzucać informacje. Należy to zrozumieć zanim przejdzie się do nauki. Lepiej wykorzystywać codziennie krótszy czas na naukę - do momentu zanim się zmęczymy, niż wrzucać sobie na głowę coś co przekracza nasze możliwości. Pogódźmy się z tym, że człowiek to nie komputer. Nikt nie wykorzystuje w pełni możliwości mózgu. Nie podniesiemy jego wydajności z dnia na dzień. Tak samo jak z ćwiczeniami fizycznymi, dla każdego czas na poświęcenie nauki oraz metody będą inne. Stopniowo w miarę treningu czas aktywności mózgu będzie się wydłużał.
Trzeba o tym pamiętać aby skutecznie nauczyć się języka. Nie spieszyć się. Sprawdzić na sobie ile czasu nie mamy problemów z koncentracją i tylko przez ten czas uczyć się. Stopniowo wydłużając go jeśli potrzeba.
Nauka języka to nie maraton. Nigdy nie będzie można powiedzieć, że język się umie i koniec. Trzeba go pielęgnować i uczyć się go zawsze. Dokładnie tak samo jak dba się o kondycję fizyczną.

Nauka języka od początku powinna przyjąć formę - to mój sposób życia; to moja codzienność; czynność do wykonania tak jak mycie zębów. Mało czasu poświęcimy nauce? Nie szkodzi - nigdy nie będzie to za mało. Problem w nauce jest jedynie taki, że może to być - za dużo, co zaprowadzi nas do pożegnania się z nią. A że mało i wolno to na prawdę żadna przeszkoda. Ważne, że do przodu. W ten sposób po jakimś czasie pojawi się rozumienie i wszystko inne. Jeśli za szybko i za dużo nałożymy na siebie, to za jakiś czas nie będziemy umieć niczego ponadto co wiemy teraz.. Zatem spokojnie i w takiej dawce jaka nam indywidualnie pasuje i nas nie przerasta ani nie męczy. Byle zawsze i do przodu. =)

Pozwolę sobie skopiować cytat, który wstawiłam dziś na blog o języku chińskim:


It doesn't matter how slowly you go-so long as you do not 

stop.”-Confucius


Również powinno trafić do serca ;)


Przeczytaj również:
Mózg i nauka języków obcych
Motywacja w nauce języków, jak jej nie stracić? Serial metodą nauki?
Poprawa koncentracji - napoje energetyzujace czy... kakao ?
Metoda "shadowing"
Ćwicz mówienie w języku obcym - graj w Xbox'a 360 !
SoulFood24 - I weźcie to sobie do serca!

11 komentarzy:

  1. Zaczęłam czytać Twój blog kilka godzin temu i nie mogłam się oderwać do tej pory. Szukałam motywacji do dalszej nauki języków i znalazłam. Przeczytałam chyba wszystkie notatki. Dziękuję, że prowadzisz ten blog. Dziękuję, za wszystkie porady. Życzę więcej sukcesów w nauce języków :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Ci bardzo za tak miłe słowa :)Trzymam kciuki za Twoją naukę, żebyś nigdy nie odbierała jej jako obowiązku, ale zawsze jako przyjemność. Żebyś mogła cieszyć się tym czego już się nauczyłaś oraz każdym nowym poznanym słowem w obcym języku. Aby motywacji nigdy nie zabrakło!=)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie obudziłem się w wieku 20 lat. Przedtem rodzice mówili mi i najgorsze wierzyłem im, że nie mam zdolności lingwistycznych i że jestem poniżej średniej... mieli dobre intencje ale zamiast mi pomóc to wierzyłem, że jeden język obcy wystarczy :D Teraz mam zamiar i uczę się innych języków obcych i faktycznie staje się to codziennością i normalnością. Chcę opanować perfekcyjnie czeski i słowacki oraz węgierski, na razie podstawy litewskiego i łotewskiego potem zobaczy się co dalej. Właśnie znalazłem parę blogów ludzi miłośnictwa języków obcych - moja przygoda dopiero się zaczyna =]
    Dzięki

    OdpowiedzUsuń
  4. hej :) Fajnie, ze udalo Ci sie przebudzic.. wielu ludziom sie nie udaje i tkwia w blednym przekonaniu, ze po prostu nie maja talentu do nauki jezykow.. nauka jezyka to nic innego jak przyzwyczajenie i codzienna praca. \w sposob magiczny i bez wysilku nic sie nie udaje. :) dzieki za komentarz i trzymam za Ciebie kciuki!!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. czytam od niedawna Twój blog. Bardzo mi pomógł :) i zainteresował językiem greckim :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzieki za mile slowa :) A jezyk grecki rzeczywiscie jest bardzo interesujacy, bardzo inny od tego co sie zwyklo slyszec w Polsce :) Ja go wlasciwie juz bardzo lubie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie ma za co :) może w przyszłości się zajmę się greckim, narazie walczę z angielskim i francuskim :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ev, doskonały wpis, naprawdę; będę go polecać moim uczniom!

    OdpowiedzUsuń
  9. dziękuję za miłe słowa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Właśnie jestem trochę innej myśli, nauka języka to jest właśnie maraton. Metaforycznie bieg przez całe życie. Można też sprintować, ale jak każdy wie sprinty są męczące i nie dla każdego.
    Od siebie dodam - ze względu na komentarz powyżej. Że dojście w jakimś języku z poziomu tzw. średniozaawansowanego do perfekcyjnego to bardzo długa droga. Człowiek zdołałby zapewne opanować 2-3 inne języki na poziomie średniozaawansowanym.
    To tyle ode mnie.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Właśnie natknąłem się na Twój blog... Znakomity! Sam zajmuję się językami, uczę się teraz hiszpańskiego, dla innych prowadzę zajęcia z hindi i sanskrytu - strona zainspirowała mnie do doskonalenia metod uczenia zarówno siebie, jak i innych. Dzięki.

    OdpowiedzUsuń