Motywacja

[Motywacja][bleft]

Aplikacje do nauki języków

[Aplikacje][bsummary]

Kursy Językowe Online

[Kursy][twocolumns]

Rozrywka w i o języku obcym

[Zabawne][grids]

Dzieci

[Dzieci][bsummary]

Recenzje

[Recenzje][twocolumns]

Zagraniczny kącik muzyczny

[kącik muzyczny][grids]
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Twitter narzędziem wspomagającym naukę języków

T
witter, ten twitter.. 

Świadomość jego istnienia i fakt, że wielu z was zdaje się z niego korzystać doprowadziła do tego, że Blog o nauce języków obcych także do was dołączył.

Okazuje się, że twitter kryje potencjał naukowy.
Jedna wiadomość to tylko 140 znakówi , co stanowi nformację są zwięzłą i treściwą.
Jak pomaga to w nauce języków? Obserwowanie osób z całego świata, piszących w języku jaki tylko nas interesuje jest dobrym dziennym, minimalnym kontaktem z żywym językiem.

Posiadanie twittera nie zobowiązuje do pisania wiadomości. Dla wielu przygoda z twitterem kończy się na jego posiadaniu i obserwowaniu innych.

Twitter ma oczywiście również wiele innych tradycyjnych funkcji m.in. można przesyłać wiadomości prywatne itd.

Jeżeli macie ochotę to zapraszam :



Czy korzystacie z twittera? Uważacie, że warto na nim być? Co chcielibyście na nim widzieć?




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

9 komentarzy:

  1. Cześć Ev!
    Ja w sumie nie jestem przekonana... Pewnie gdybym miała z 14 lat, to już dawno miałabym założone konto wszędzie :P Teraz mam fb i właśnie myślę nad usunięciem go, bo w ogóle tam nie wchodzę. Mam też nk, tam też już nie byłam chyba z 2 m-ce, ale zostawiam, bo czasem się jednak przydaje :)Co do Tweetera to czasem lubię sobie poczytać co ludzie piszą, ale żebym sama miała go założyc to nie :P

    OdpowiedzUsuń
  2. hej :) ja uwazam, ze sposrod wszystkich tego rodzaju stron twitter jest najbardziej wartosciowy. Po za tym zalozenie profilu tam, nie zobowiazuje Cie do niczego. Jesli zalozysz profil to nie musisz nigdy nic nawet raz napisac. Wiele ludzi ma twittera wlasnie po to by czytac innych.
    To taki serwis z "wiadomosciami". Ja np. obserwuje słownik oxford i ten codziennie podaje jedno nowe słowo. Obserwuje rowniez wiadomosci z Chin, ktore sa czesto aktualizowane.
    Ktos inny podaje inna ciekawostke. Twitter to zrodlo nowosci i wiadomosci. Ja nie zamierzam go spamowac moimi osobistymi przemysleniami, jak zauwazylam niewiele osob dzieli sie "sobą" na twitterze, jak ma to miejsce na fb czy nk.. Plus posiadania konta ? Mozesz sobie utworzyc liste obserwowanych stron itd. Jesli nie masz konta to nie masz takiej mozliwosci :)

    Uzycie twittera zalezy od nas samych. Czego od niego oczekujemy i jak go wykorzystamy. Ja go wykorzystuje jako serwis jezykowo informacyjny, ktory umozliwia mi codzienny kontakt z obcymi jezykami. Wchodze raz dziennie - rano - rzuce okiem na to co jest, sama cos dodam i wychodze. :) Polecam, ale bledem jest porownywanie go do fb i nk :) bo to zupelnie inna bajka , dla mnie " z wyzszej klasy" bo dla mnei nie jest to serwis do pozostawania ze znajomymi w kontakcie. Nie dbam o znajomych tam- co wiecej - jesli nie pisza czegos wartosciowego to w ogole nie bede ich obserwowac, zeby czytac jak to sie gdzies zmeczyli itd... od tego mam fb ;] interesuje mnie obserwowanie wartosciowych stron, blogow itd. jednym slowem - obserwowanie obcych mi ludzi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej Ev, uderzyło Ci jaką przewagę w twittowaniu, mają and nami Chińczycy? Dla nich 140 znaków to nie to samo co dla nas. Żeby było sprawiedliwie, powinni mieć 'ograniczenie'. Jak myślisz do ilu znaków? Stu jedenastu, pięćdziesięciu dwóch, czterech i pół? ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. a wiesz, ze nie? :D Na prawde nie pomyslalam o tym. Rzeczywiscie oni w 150 znakach zawra duzo wiecej tresci niz my. Ja na razie ogolnie nie czytam wszystkiego co wypisuja na twitterze, za malo jeszcze umiem, ale po prostu lubie miec znaki przed oczami i je skanuje wzrokiem wyszukujac te, ktore juz znam :) Na prawde swietne spostrzezenie! Moje odczucie na razie w tej kwestii to ogolnie, ze chinczycy czesciej pisza na twitterze niz my :D

    OdpowiedzUsuń
  5. No Ev znowu zaskakujesz. Ja nie mam jeszcze kontan twitterze. Czemu? Niewiem, a powinnam z racji moje obecnej pracy. Moze warto sie odwazyc i zalozyc.
    No i nie wpadlam na pomysl by wykorzystac twittera do nauki jezykow. W kwestii nauki jezykow jestem malo kreatywana, ale naszczescie znalazlam Ciebie.
    dzieki za wszelkie pomysly.

    OdpowiedzUsuń
  6. Prosze :) Ciesze sie, ze moge byc pomocna. Zachecam Cie do zalozenia tam konta, mimo że sama na Twitterze goszcze zaledwie kilka dni. Ale na prawde przy nastawieniu sie na edukacje staje sie on niesamowitym i nieporownywalnym z niczym narzedziem wspierajacym nauke jezykow obcych :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cóż za zaszczyt mnie spotkał :D A tak na poważniej, to zastanawiające jest to, że minimum z polskich poliglotów i entuzjastów językowych używa twittera, a z zagranicznych chyba większość. Mam nadzieję, że się to wkrótce zmieni, bo to niesamowita platforma do dzielenia się informacjami z innymi, czy do (nie)publicznej komunikacji :)

    OdpowiedzUsuń
  8. hmm.. nie wiem czemu tak jest, byc moze dlatego, ze "spolecznosc" osob uczacych sie jezykow jest stosunkowo mloda? Moi znajomi np maja fb i mimo wszystko nie bardzo wiedza do czego mialby im sluzyc twitter. Mowia, mam fb, mam/mialem nk teraz jeszcze twitter? teraz twitter a pozniej co jeszcze? To wszystkie portale spolecznosciowe to zjadacze czasu i chyba po prostu zaczynaja pzytlaczac ludzi. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. cześć :)
    trafiłam na Twojego bloga przypadkiem i zagłębianie się jeszcze przede mną, ale i tak chciałam powiedzieć, że fajnie, że jest takie miejsce, no i podziwiam na zgłębianie chińskiego :).
    filolog klasyczno-nowogrecki

    OdpowiedzUsuń